Lizaki cz.II

PRZEPIS:

W manufakturach słodyczy używają podgrzewanych stołów, dzięki czemu masa jest cały czas elastyczna. W domowych warunkach jest trudniej, masa szybko zastyga i ciężej zrobić coś z kilku kolorów, ale Asia znalazła sposób na to, jak obejść się bez tego specjalistycznego i nie taniego sprzętu. Zawija potrzebny w danej chwili kolor w silikonową matę i wkłada do mikrofalówki na 5 sekund.


W dalszym ciągu używamy rękawiczek,  tak jak w trakcie przygotowywania masy, gdyż jest ona jeszcze gorąca. Najpierw zakładamy bawełniane rękawiczki, po czym winylowe, aby nie przyklejać rąk do lepkiej masy.


W celu zrobienia zakręconych, kolorowych lizaków zwijamy z kilku kolorów rulony o grubości standardowej plasteliny (zakładając, że każdy się kiedyś taką bawił 😉 ), a o długości około 10 cm. Następnie przyklejamy je równo i dokładnie wzdłuż siebie, tworząc jeden duży i kolorowy kawałek plasteliny. Cały rulon rozciągamy, lekko go jeszcze zakręcając, aby z prostych pasów zrobiła się spirala. Zawijamy rulon w ślimaka i w momencie, gdy uzyskamy pożądaną wielkość lizaka, to odcinamy nie zawiniętą część.


W miejscu odcięcia masy od lizaka wbijamy (nie wkręcamy) patyczki, w połowie jego grubości. Patyczek ma sięgać mniej więcej do połowy szerokości lizaka, którego trzymamy od góry ręką, żeby się nie odkształcił.

 

Przytwierdzenie patyczka było dla mnie największym wyzwaniem. Albo nie trzymałam dłonią na tyle mocno, żeby lizak pozostał w kształcie koła, i robił się z niego rogal, albo trzymałam tak mocno, że rozpłaszczałam go na nieforemnego placka. Takie błędy jak za słabo przytwierdzony patyczek do lizaka, bo krzywo go wbiłam, a przez co mógł spaść, Asia ratowała karmelową łatą.


W celu zrobienia róży potrzebujemy z czerwonego karmelu zrobić kilka długich na ok.10 cm i szerokich na 2 cm tasiemek, które mogą być, a nawet powinny, lekko nieforemne. Taśmy muszą też być cienkie, aby przypominały płatki róży (spłaszczamy je dłonią). Przytwierdzamy patyczek na końcu długości taśmy i zawijamy. Do małych patyczków wystarczy jedna taśma, ale możemy też zrobić większą różę, doklejając kolejne warstwy w ten sam sposób, aż uzyskamy kwiat takiej objętości, jakiej chcemy.  Na koniec formujemy równie cienki nieforemny zielony kwadrat i przyklejamy od spodu jako liść.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.