Obecnie zbieramy wietnamskie inspiracje kulinarne.
Polub nasz Facebook, aby na bierząco poznawać je razem z nami.

Wietnamskie tofu

Wietnamczycy, którzy wyznają buddyzm stosują się do zasady dwóch wegetariańskich dni w miesiącu. Każdego 1 i 15 dnia miesiąca, ale licząc według kalendarza księżycowego. Dzień wcześniej, w najpiękniejszym mieście w Wietnamie, Hoi An, odbywa się festiwal lampionów. Niektórzy również i tego dnia jedzą jarskie potrawy. Najbardziej powszechnym daniem jest wtedy pomidorowe tofu.

Danie znane jest w całym Wietnamie, więc jako, że mój osobisty kalendarz w większości pokazuje dni wegetariańskie, to próbowałam ich niezliczone ilości i aranżacje w wielu miejscach. Natomiast moja przygoda z tym daniem, jak i ogólnie z tofu z początku była dość… pozbawiona smaku. Kiedy już wydawało mi się, że wydobycie czegoś konkretnego w tej dziedzinie jest niemożliwe, to napotkaliśmy w Wietnamie dwa miejsca, które to obaliły.

Jednym z nich jest Terra Cotta, a wykonanie gospodyni Thu Huyen, której kilka przepisów znajdziesz na tej stronie w kategorii AZJA.

JAK ZROBIĆ POMIDOROWE TOFU:

PRZEPIS:

  • Tofu kroimy w około 0,5 cm kostkę i smażymy na grubej warstwie oleju. 
  • Na osobnej patelni rozgrzewamy 3 łyżki oleju i smażymy drobno pokrojone pomidory. Można też uprzednio podsmażyć połowę pora, szalotki lub dymki.
  • Dodajemy cukier, chili, sproszkowane grzyby oraz sos sojowy, ujednolicamy i dodajemy tofu, które dokładnie mieszamy z przyprawami. 
  • Dolewając od czasu do czasu odrobinę wody, gotujemy tofu na małym ogniu przez około 20 minut lub do momentu, aż aromat sosu i przypraw przejdzie do środka. 
  • Cebulkę* rozgniatamy w moździerzu, aż powstanie z niej miazga i podsmażamy na 3 łyżkach oleju, a następnie przelewamy do miseczki.
  • Do drugiej miseczki wlewamy kilka łyżek sosu sojowego i mieszamy z drobno posiekaną papryczką chili.
  • Tofu podajemy z makaronem ryżowym lub ryżem oraz gotowanymi warzywami (np. okra, kapusta pekińska, zwykła lub pak choi). Maczamy je w oleju z czosnkiem lub cebulką i sosie sojowym z chili.

*Pani używała drobnych cebulek (TUTAJ zdjęcie), które są u nas dostępne najczęściej marynowane, dlatego można przy braku dostępu zastąpić je szalotką. Po zmiażdżeniu w moździerzu powinno wyjść 2 łyżki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.